Chór parafialny

Chór parafialny tworzą pasjonaci muzyki cerkiewnej, są to przede wszystkim nasi parafianie. Pod kierownictwem dyrygentki – Matuszki Kseni Antosiuk, chór uczestniczy we wszystkich nabożeństwach sprawowanych w krakowskiej cerkwi. Próby odbywają się w każdą środę po wieczornym nabożeństwie ok. godz. 19.00. Prowadzone są również indywidualne zajęcia z emisji głosu i podstaw śpiewu cerkiewnego. Na tego typu zajęcia należy umówić się z dyrygentką podczas środowych spotkań.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych i mających ku temu predyspozycje do uczestnictwa w działalności chóru.

Informacje można uzyskać również telefonicznie (12 422-72-77) lub pisząc do nas na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.

 Historia

Historia chóru parafialnego jest ściśle związana z historią krakowskiej parafii. Brak danych archiwalnych uniemożliwia odtworzenie funkcjonowanie chóru od pierwszych lat powstania parafii. Początkowo chór ten składał się wyłącznie z osób wojskowych, o czym świadczy wojskowy charakter parafii. Okres przedwojenny i wojenny jest również mało znany. Wiadomo jedynie, że parafia miała przyznany etat psalmisty - dyrygenta1. W archiwum parafialnym znajdują się partytury nutowe z pieczątką Borysa Kowalewskiego, który zdaniem starszych parafian pełnił funkcję dyrygenta chóru parafialnego przed wojną.2 Następnym dyrygentem był Jan Niedźwiedzki. Od roku 1948 chór prowadziła matuszka Julia Lachocka – żona późniejszego proboszcza historia choruks. Eugeniusza Lachockiego. Zdobyta przez nią wiedza cerkiewno-muzyczna w przyklasztornym gimnazjum w Dermaniu, na Wołyniu, wykształcenie dyrygenckie zdobyte w Akademii Muzycznej w Krakowie, oraz 30 – letni staż śpiewaczy w Krakowskiej Filharmonii i Operze, pozwoliły na stworzenie chóru o specyficznym modlitewnym charakterze śpiewu.

Wszyscy parafianie wspominają matuszkę Julię jako człowieka wyjątkowego. Bardzo ciepła, z jasnym osądem, bardzo ceniona w chórze Filharmonii i Opery. Posiadaczka pięknego z natury głosu, miała olbrzymią wiedzę w sferze śpiewu cerkiewnego wyniesioną z przyklasztornego gimnazjum na Wołyniu i umocowaną na wydziale dyrygentury Krakowskiej Akademii muzycznej3.

Chór stanowiła zgrana i doborowa grupka pasjonatów i znawców, ale też zwykłych wyznawców, dla których śpiewanie było nakazem sumienia. Prym wiedli przedstawiciele starszego pokolenia, przeważnie powiązani tradycją rodzinną z chórami cerkiewnymi.historia choru2

Warto bardziej szczegółowo przedstawić chórzystów, którzy w większym bądź mniejszym stopniu wpłynęli na rozwój i charakter chóru, wnosząc swoje tradycje cerkiewno – muzyczne.

Soprany stanowiły Panie: Anna Lejman, chórzystka słynnego chóru A. Archangielskiego w Petersburgu; Maria Śliwińska, wychowanka przytułku przy Prawosławnym Żeńskim Monasterze w Leśnej Podlaskiej; Anna Pawlicka córka profesora Adama Stalony-Dobrzańskiego, na co dzień pracownica Biblioteki Polskiej Akademii Nauk; Katarzyna Maksymowicz-Tokajuk - wówczas uczennica Szkoły Muzycznej, dziś profesjonalna śpiewaczka; Maria Szewczyk - pracownica Biblioteki Politechniki Krakowskiej, (dwie ostatnie Panie biorą czynny udział w śpiewaniu do dnia dzisiejszego); żona obecnego starosty cerkiewnego, Pani Walentyna Hajduk, oraz Pani Eugenia Suchodołowa.historia choru3

W altach udzielały się: Wiera Rau; Lidia Potiuch, matka solisty Opery Krakowskiej, wybitnego basa Igora Potiucha; Barbara Mchitarian; Anna Toczek, Halina Lisowska-Marek, córka ówczesnego proboszcza o. Eugeniusza, jej córka Marta Marek - wiolonczelistka Filharmonii Krakowskiej; Małgorzata Żebrowska - obecnie siostra zakonna w klasztorze prawosławnym na świętej Górze Grabarce.

Solistką chóru krakowskiego była kształcąca się w Akademii Muzycznej w Krakowie Małgorzata Gucewicz, później solistka Teatru Wielkiego w Warszawie, obecnie solistka Opery w Sztokholmie.

Do grupy tenorów wchodzili panowie: Ignacy Prywałko - pracownik kolei; Konstantyn - po wojnie budowniczy m. in. Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, Witold Maksymowicz - brat Matuszki Julii, potem diakon przy o. Eugeniuszu, a w końcu kapłan, proboszcz krakowski 1984-2004.

Grupa basów, podpora i fundament każdego chóru cerkiewnego, w Krakowie składała się z następujących osób: doktor nauk medycznych Aleksander Bałasz -wspaniały bas profondo, Leonidas Sokołow - absolwent seminarium, z księżowskiej rodziny, w pamięci parafian pozostał jako bardzo pilny chórzysta, który na nabożeństwa, szczególnie wielkich świąt, przychodził z własnoręcznie przepisanymi nutami; Grzegorz Grusza; F. Dworzanin; Paweł Janowski - bas-baryton w Chórze Polskiego Radia i Telewizji, od lat 80-tych śpiewa w chórze Opery we Florencji; mecenas Leon Pantelewicz -syn dyrygenta wspaniałego chóru Nikołajewskiej Brackiej cerkwi w Brześciu naówczas Litewskim, obecnie Białoruskim, adwokat, pasjonat, zbieracz nut, do jego zasług można odnieść uratowanie sporej liczby nut z Brześcia. To właśnie Pan Leon, jak wszyscy Go zwali, był obok Matuszki Julii głównym spiritus movens chóru, organizując dzięki koneksjom z mecenasem Chojnackim, właścicielem Hotelu Pollera i starszym Arcybractwa Miłosierdzia, symboliczne dofinansowanie dla śpiewających w chórze studentów.

Niezapomniany psalmista Elizeusz Szkoda śpiewał i recytował w krakowskim chórze od pierwszych powojennych dni do końca swojego życia.

Wiele cennego czasu poświęcał chórowi cerkiewnemu Adam Stalony – Dobrzański – profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, który zapisał się w historii sztuki sakralnej jako znakomity witrażysta i autor polichromii wielu kościołów i cerkwi w Polsce.

W chórze krakowskiej parafii śpiewali przez wiele lat inż. Jan Grygorowicz i architekt Aleksandr Grygorowicz, profesor Politechniki Krakowskiej, obecnie Politechniki Poznańskiej, autor i budowniczy wielu Cerkwi (m.in. Soboru Św. Trójcy w Hajnówce, w którym odbywa się Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej), nagrodzony I nagrodą
w konkursie im. brata Alberta za obiekt sakralny w Polsce.

W śpiewie i recytacji psalmów wspierał chór profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Aleksandr Naumow, a niejednokrotnie w okresie Wielkiego Postu i profesor Akademii Sztuk Pięknych – Jerzy Nowosielski.4

Wychowanie cerkiewno – muzyczne zdobyli w krakowskim chórze ks. Eustachy Strach, proboszcz parafii prawosławnej na Podlasiu i Małgorzata Żebrowska, siostra zakonna prawosławnego klasztoru na Grabarce.

Matuszka Julia miała klasztorny szlif wyniesiony ze szkoły przy monasterze w Dermaniu, wprowadziła do praktyki krakowskiej stary styl śpiewania stichir z kanonarszeniem, czyli recytacji, zapowiadania fragmentu hymnu, podchwytywanego natychmiast przez chór.

Nigdy nie zapomnę klimatu nabożeństw Wielkiego Tygodnia, a zwłaszcza utrenii Wielkiego Piątku, pod Jej ręką. Poza tym miała ogromne doświadczenie, porządek nabożeństw nie miał dla niej tajemnic, podobnie nie było problemem poradzić sobie, gdy brakowało jakiegoś głosu, co od czasu do czasu zdarzało się. Pan Leon zaś znakomicie orientował się w wielkiej literaturze muzyki cerkiewnej, preferując styl soborowy (katedralny), nie zawsze dostępny dla amatorskiego zespołu, zwłaszcza kiedy brakowało profesjonalistów5 wspomina Wiesław Trzpis. Repertuar chóru był różnorodny, składały się nań utwory o charakterze obichodnym, prowadzone tercjami lub sekstami głosy melodyczne, prosta, dobrze brzmiąca harmonia, ale też szereg pozycji ambitniejszych, trudniejszych, m. in. fragmenty z Wsienoszcznoj Archangielskiego, utwory D. Bortniańskiego, P. Czajkowskiego, P. Czesnokowa, A. Liryna i wielu innych wybitnych kompozytorów. W tym okresie chór krakowski nawiązywał do tradycji XIX – wiecznych chórów cerkiewnych.

Ks. Eugeniusz Lachocki zapoczątkował w krakowskiej parafii spotkania ekumeniczne, które z czasem zaowocowały żywymi kontaktami i modlitewną wzajemną miłością. W prawosławnych nabożeństwach ekumenicznych uczestniczyli nie tylko duszpasterze innych wyznań za swoimi wiernymi, ale także zespoły chóralne: Kościoła Ewangelickiego pod batutą prof. Marii Drozd, s.s. Sercanek, krakowskich seminariów duchownych, braci zakonnych i świeckich wyższych uczelni. Te spotkania były również doskonała okazją dla chóru, aby zaprezentować piękno śpiewu cerkiewnego.6 Powyższy fakt, oraz bardzo otwarta i przyjazna atmosfera panująca w chórze, dzięki wspaniałej dyrygentce spowodowały, iż do chóru zaczynają dołączać osoby innych wyznań urzeczone i zafascynowane śpiewem cerkiewnym. Niektóre osoby pokochały i przyjęły za swoje nie tylko śpiew i obrządek cerkiewny, ale również naukę i doktrynę Kościoła Prawosławnego, tak ściśle z obrzędem związanego, i w znacznym stopniu w liturgicznej celebracji wyrażającego swą istotę i swą naukę. Dokładnie tak było z przedostatnim dyrygentem chóru Panem Wiesławem Trzpisem. Oto jak Pan Wiesław wspomina tamte wydarzenia:

Z parafią oraz chórem zetknąłem się 31 września 1979 roku. Zainteresowanie się historią, sztuką, zagadnieniami religijnymi skłoniło mnie do przestąpienia progów prawosławnej świątyni przy ulicy Szpitalnej. Od razu spodobała mi się atmosfera nabożeństwa, jak też kameralny, rodzinny charakter parafii. Natychmiast zostałem zauważony przez proboszcza i przedstawiony dyrygentce. Wówczas wszedłem na drogę, która nie tylko doprowadziła mnie do muzycznego profesjonalizmu: dyplom Szkoły Muzycznej II stopnia w klasie śpiewu, historia choru5praca w Chórze Polskiego Radia i Telewizji, założenie wokalnych zespołów muzycznych, wykonujących muzykę cerkiewną, organizowanie i prowadzenie koncertów oraz przyjęcia prawosławia7.

W listopadzie 1994 roku choroba uniemożliwiła matuszce Julii dalsze prowadzenie chóru. Wkrótce, po propozycji proboszcza, W. Trzpis zaczyna pełnić obowiązki dyrygenta. Równolegle prowadzi aktywną działalność propagującą śpiew cerkiewny dla szerokiej publiczności.

Jak wynika z powyższych opisów większość chórzystów była w wieku podeszłym, młodzież wyjeżdżała co spowodowało powolne i nieuchronne wykruszanie się zespołu. Pod koniec lat 90 –ch sytuacja pogorszyła się do tego stopnia, że podczas nabożeństw w chórze śpiewała tylko mała garstka chórzystów. Wobec dziesiątkowania chóru, coraz częstszych kłopotów ze skompletowaniem składu i niemożności wykonywania dotychczasowego repertuaru, dyrygent postanawia zmienić repertuar na prostszy, zawierający utwory o charakterze nieskomplikowanym, które można było dostosować do posiadanego, często niekompletnego składu.historia choru6

Ten ciężki okres w działalności chóru zaczyna się poprawiać dzięki powiększeniu chóru o głosy młodych studentów przybyłych na studia z Podlasia oraz Łemkowszczyzny. Tym pozytywnym zmianom w działalności chóru towarzyszyły pewne problemy, mianowicie brak podstawowych umiejętności wokalnych, nieznanie repertuaru u większości nowych chórzystów, wymagały uczenia się od podstaw. Dzięki podejściu i pracy dyrygenta oraz zaangażowaniu i wysiłku ze strony chórzystów chór osiągał coraz wyższy poziom. Dużym osiągnięciem było uczestnictwo chóru w Międzynarodowym Festiwalu Dni Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce w 2004 roku. Przygotowanie do festiwalu zmobilizowało chór do wytężonej pracy, wówczas został przygotowany zupełnie nowy repertuar, na który składały się utwory słynnych kompozytorów, starodawne melodie oraz pieśń autorstwa dyrygenta.historia choru7

W okresie przygotowawczym do festiwalu chór kilkakrotnie występował w kościołach Krakowa, oraz w Stryszowie na otwarciu wystawy ikon.

Chociaż chór nie zdobył żadnego premiowanego miejsca, udział w festiwalu zmobilizował wszystkich do pracy, a sam wyjazd bardzo zintegrował zespół. Dostrzeżona została śpiewająca wówczas w krakowskim chórze sopranistka z Ukrainy Oksana Rokitenets, którą Jury nagrodziło wyróżnieniem, zaś przygotowany repertuar poszerzył listę wykonywanych podczas nabożeństw utworów.historia choru8

Wyjazd na Hajnowski festiwal był swego rodzaju podsumowaniem dziesięcioletniej pracy dyrygenta. W listopadzie 2004 roku nastąpiła zmiana i obowiązki dyrygenta objęła Ksenia Antosiuk.

Myślę, że na dzień dzisiejszy praca chóru jest kontynuowana w dobrych tradycjach śpiewu cerkiewnego. Repertuar stopniowo jest odnawiany. Są to utwory takich kompozytorów jak: D. Bortniański, A. Wiedel, D. Allimanow, P. Czajkowski oraz stare, zapomniane melodie regionalne, halickie i wołyńskie. Dyrygentka stara się aby głównym kryterium w doborze repertuaru nie były osobiste upodobania i gust, lecz modlitewność i odniesienie do korzeni i tradycji.

Jak było wspomniane wcześniej każdemu nabożeństwu w Kościele prawosławnym towarzyszy śpiew, a wiec obecność chóru jest jak najbardziej konieczna. Ze względu na to, iż skład chóru krakowskiej parafii w zdecydowanej większości stanowi obecnie młodzież studencka, powstają pewne trudności w uzyskaniu 100% frekwencji chórzystów podczas wszystkich nabożeństw - wynika to ze specyfiki życia studenckiego. Mniejszy skład chóru towarzyszy nabożeństwom wieczornym, oraz akatystystom odprawianym w środy wieczorem, natomiast liturgie niedzielne, wielkie święta oraz uroczystości parafialne są upiększane śpiewem wszystkich chórzystów bądź ich większością. W miarę potrzeby i możliwości odbywają się próby chóru, na których chórzyści nie tylko pracują nad nowym repertuarem, analizują tekst cerkiewno – słowiański, lecz także poznają tajemnice warsztatu wokalnego, ćwiczą oddech i głos.

Proces tak zwanego odmładzania chóru trwa nadal, obecnie pod względem wiekowym uczestników chór prezentuje się bardzo młodo. Szczegółowe dane dotyczące wieku oraz struktury społecznej uczestników umieściłam w następnym rozdziale.

Oprócz działalności stricte kościelnej, od czasu do czasu chór reprezentuje swój dorobek na różnego rodzaju uroczystościach. Najczęściej występy te odbywają się na prośbę bądź zaproszenie różnych organizacji, własna działalność koncertowa nie jest prowadzona. Podtrzymując wieloletnią tradycję chór, co roku w ramach Tygodnia Ekumenicznego występuje w kościele Św. Salwatora w Krakowie, śpiewając kolędy zarówno prawosławnie jak i katolickie, wykonywane w języku polskim.

Nową tradycją stają się wyjazdy ks. Proboszcza wraz z chórem do Zakopanego w wigilię święta Bożego Narodzenia (6 stycznia). Od trzech lat w ten dzień nabożeństwa prawosławne, dzięki gościnności gospodarzy, są odprawiane w „starym kościółku” przy ulicy Kościeliskiej. Nabożeństwa te dają możliwość wyznawcom prawosławia przebywającym w Zakopanym w sposób duchowy uczcić to święto, natomiast miejscowi mieszkańcy oraz goście miasta mają możliwość zobaczenia odmiennej tradycji.

W listopadzie 2005 roku szkoła podstawowa nr. 114 im. Arkadego Fiedlera w Krakowie obchodziła Tydzień Kultury Rosji i jej Narodów oraz Tydzień Kultury Ukraińskiej. W trakcie trwania Tygodni dzieci i młodzież poznawała bogatą kulturę i tradycje Rosji, Ukrainy i ich narodów. Szczególna rolę w kształtowaniu kultury poszczególnych narodów stanowi religia. Dzieci przeżyły zatem bliższe spotkanie z chrześcijaństwem obrządku wschodniego-prawosławiem. Źródłem informacji stały się nie tylko wydawnictwa i publikacje, ale i osobisty kontakt, możliwy dzięki odwiedzinom świątyni prawosławnej w Krakowie i słuchanie chóru parafialnego. Powstała wówczas idea, aby dzieci w formie plastycznej przedstawiły efekty swych dociekań poznawczych. Ogłoszono wówczas konkurs pt. "Cerkiew w Krakowie". historia choru9

W maju 2006 roku chór parafii prawosławnej w Krakowie wziął udział w trzeciej edycji Nocy Muzeów w Krakowie. Na zaproszenie pani Marii Zachorowskiej, dyrektora Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie, chór krakowskiej parafii swym śpiewem uświetnił prezentację wystawy "Ikony i Krzyże". W podziękowaniu za występ dyrektor Maria Zachorowska napisała: "Wielce Szanowny Księże Proboszczu. Pragnę wyrazić serdeczne podziękowanie za przybycie do Muzeum Etnograficznego w Krakowie wraz z chórem w dn. 19 maja br. oraz za piękny koncert pieśni religijnych na wystawie "Ikony i krzyże". Chór pod kierownictwem p. Ksenii Antosiuk zaprezentował utwory, które ukazały piękno pieśni cerkiewnej a słuchanie ich w oprawie prezentowanych ikon podkreśliło ich dostojność i sakralny charakter. Występ chóru uświetnił Międzynarodowy Dzień Muzeów wyznaczony na 18 maja a obchodzony w Krakowie w dn. 19 maja w formie "III Nocy Muzeów w Krakowie". Ta forma popularyzacji muzeów, zbiorów muzealnych jak i działań kulturalnych sprawdziły się w bieżącym roku i uzyskały aprobatę publiczności."

historia choru10Na zaproszenie Dyrektora Muzeum Żup Krakowskich prof. Antoniego Jodłowskiego i Prezesa Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Żup Krakowskich mgr Henryka Uhryńskiego nasz chór parafialny zaprezentował w Wieliczce kolędy prawosławne. Koncert odbył się 13 grudnia 2006 roku. w Sali Gotyckiej Zamku Żupnego w Wieliczce. Kolędy były uzupełnieniem prelekcji Pana mgra Remigiusza Wierzbickiego "Cerkwie bieszczadzkie i świąteczne zwyczaje wiary prawosławnej" wygłoszonej tego dnia w ramach Wielickich Spotkań Muzealnych. Spotkanie upłynęło w bardzo miłej, można powiedzieć już świątecznej atmosferze. W nagrodę za piękny śpiew nasz chór otrzymał zaproszenie od Dyrekcji Muzeum na bezpłatne zwiedzanie całych zasobów muzealnych, zarówno naziemnych jak i podziemnych, Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce.
historia choru11Z wyżej przedstawionej historii wyraźnie wynika, iż chór krakowskiej parafii prawosławnej zawsze miał charakter amatorski. Lecz głównym jego atutem było i jest zaangażowanie, miłość do śpiewu oraz bezgraniczne oddanie jego uczestników, co pozwala na realizację głównego zadania, które stoi przed każdym chórem cerkiewnym – jednoczenie człowieka w życiu religijnym z Bogiem, samym sobą i drugim człowiekiem. 

 

 

 

1 Piech Stanisław, W cieniu Kościołów i synagog. Życie religijne międzywojennego Krakowa 1918-1939, Kraków, Secesja 1999, [w;] Biblioteka Krakowska nr. 139, s. 256.

2 Informacje pochodzące od:W. Trzpisa, M. Ziółkowskiej.

3 Informacje uzyskane od wieloletniej parafianki Pani Krystyny Mamajko.

4 Informacje dotyczące chórzystów uzyskane od wieloletnich parafian: H. Kopecka. A. Balasz, K. Mamajko, M. Ziółkowska.

5 Informacje uzyskane od byłego dyrygenta W. Trzpisa.

6 Informacje uzyskano od byłego proboszcza parafii ks. W. Maksymowicza.

7 Informacje uzyskane od byłego dyrygenta W. Trzpisa.